Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Erica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Erica. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 października 2011

22. "Blitzkrieg 1939. Marsz na Warszawę" Leo Kessler


Autor: Leo Kessler
Tytuł: Blitzkrieg 1939. Marsz na Warszawę
Wydawnictwo: Erica
Liczba stron: 328
Ocena: 4/6


Blitzkrieg 1939. Marsz na Warszawę to kolejne dzieło Leo Kesslera – brytyjskiego pisarza i historyka, który był czołgistą podczas II wojny światowej. Z pod jego pióra wyszło ponad 300 opowiadań i powieści traktujących o największym w historii świata konflikcie zbrojnym. Tu fakty mieszają się z fikcją literacką i osobom niezorientowanym w historii trudno jest je od siebie oddzielić. Nie są to suche fakty, więc nie można traktować jego powieści jako podręczników, czy wiarygodnych źródeł, bo chyba nie takie było założenie.  Jednak dzieło w pełni ukazuje obraz początków wojny. Autor skupia się przede wszystkim na przedstawieniu stron zaangażowanych w konflikt, jako zwykłych ludzi. Możemy wczuć się w rolę osób, które wtedy żyły, zostały zmuszone do walki i za wszelką cenę starały się przeżyć.

Akcja powieści biegnie dwoma, przeplatającymi się torami. Z jednej strony mamy parę angielskich agentów, których zadaniem jest zdobyć i przywieźć do Londynu legendarną Enigmę. Obserwujemy trudy ich podróży, która już na samym początku okazuję się być trudniejsza, nić przypuszczali. Pozbawieni dokumentów znajdują się w nazistowskim, policyjnym Berlinie, gdzie nawet brak salutu może okazać się zgubą. Mamy tu dwa, zupełnie odmienne charaktery. Kapitan Fflukes to przedstawiciel wyższej klasy angielskich dżentelmenów, przywiązany do tradycji i ceniący ponad wszystko honor. Jego towarzysz – Bull jest młodym, aczkolwiek inteligentnym i silnym człowiekiem, który w Starej Firmie znalazł się jakby przypadkiem. Obojgu trudno jest się porozumieć z czego wynika wiele, czasami komicznych i absurdalnych sytuacji. Drugi tor powieści ukazuje nam sytuację, jaka panuje w obozie Niemców. Poznajemy wielu dowódców, dla których pięcie się po szczeblach kariery i chęć zabłyśnięcia przed Führerem są ważniejsze niż życie ich ludzi. Mamy do czynienia również ze zwyczajnymi, szarymi żołnierzami zmuszonymi do walki w imię Rzeszy. Większość z nich to członkowie Elitarnego Batalionu Szturmowego SS Wotan, który został przeznaczony do wykonywania najtrudniejszych misji.

Po Blitzkrieg 1939… sięgnęłam, ponieważ ogromne wrażenie wywarła na mnie Krwawa góra Leo Kesslera. Niestety w przypadku omawianej powieści zabrakło tego odczucia. Mimo wielu zwrotów akcji, w które obfituje, przez większą część po prostu nudziła. Opisy mało znaczących sytuacji, czy osób dłużyły się niemiłosiernie, przez co oczy same zamykały się ze znużenia. Byłam bardzo zdziwiona takim stanem rzeczy, ponieważ gdy pierwszy raz zetknęłam się z dziełem autora, nie mogłam się od niego oderwać. Postanowiłam zrzucić to na karb tłumacza, bowiem nie chciałabym, żeby moja przygoda z autorem tak szybko się skończyła. Jednak pomimo swych dłużyzn Blitzkrieg obfitował w bardzo wiele interesujących informacji i przemyślanych zwrotów, co ratuje lekturę w moich oczach.

Polecam to dzieło zwłaszcza osobom, dla których historia zawsze była złem koniecznym. Ja, dzięki książkom Leo Kesslera polubiłam naukę o dziejach, stała się ona dla mnie czymś więcej niż datami i nazwiskami. Obok faktów, mamy tu interesującą fabułę, żywych, nietuzinkowych bohaterów i sytuacje, które mogłyby mieć miejsce w rzeczywistości. Znajdziemy tu często brutalne opisy, które w sposób bezpośredni ukażą okropieństwa jakie niesie ze sobą wojna. Zachęcam do lektury, zarówno tej, jak i innych powieści autora. Czytelnicy z pewnością się nie zawiodą, a być może znajdą kolejne zainteresowanie?

***
Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi Sztukater i wydawnictwu Erica.

czwartek, 8 września 2011

11. "Krwawa góra" Leo Kessler


Autor: Leo Kessler
Tytuł: Krwawa góra
Wydawnictwo: Erica
Liczba stron: 296
Ocena: 6/6

Leo Kessler, a właściwie Charles Whiting to brytyjski pisarz i historyk, który jest autorem kilkuset książek o tematyce wojennej, głównie beletrystyki i literatury faktu. Batalion szturmowy SS to najnowszy cykl powieści ukazujący nieznane oblicza II wojny światowej widzianej oczyma zwykłych niemieckich żołnierzy. Jako, że nie należę do sympatyków historii, po Krwawą górę sięgnęłam przepełniona sceptycyzmem i przekonaniem, że mam przed sobą pozycję nudną, pełną faktów, dat i nic mi nie mówiących nazwisk. Jednak już po kilku stronach zrozumiałam, jak bardzo myliłam się w swej pierwotnej ocenie.

Elitarna grupa szturmowa SS Edelweiss, składająca się z wyspecjalizowanych we wspinaczce wysokogórskiej, twardych i odważnych żołnierzy, otrzymuje niecodzienne zadanie od samego Führera. Mają zdobyć najwyższy szczyt Kaukazu –Elbrus, by tym samym ukazać swym wrogom potęgę III Rzeszy. Korpus Alpejski będzie musiał zmierzyć się z nieprzewidywalnymi siłami natury, których moc, zwłaszcza w górach, jest wyjątkowo zdradliwa i niebezpieczna. Jednak wiatr, śnieg i ogromne wysokości, to nie jedyny problem stojący na drodze do celu, bowiem na szlaku czeka na nich walka ze świetnie wyszkolonym, bezwzględnym oddziałem radzieckich komandosów.

Bohaterowie powieści to, z jednej strony członkowie niemieckiego oddziału SS, a z drugiej broniący górskiej przełęczy żołnierze Korpusu Kaukaskiego. Trudno z którymikolwiek sympatyzować, ponieważ są to Niemcy i Rosjanie, którzy podczas II wojny światowej okupowali Polskę. Jednakże autor przedstawił ich w taki sposób, że potrafimy postawić się w ich miejscu i zrozumieć kierujące nimi pobudki. Są to zwykli ludzie, posiadający uczucia, marzenia i odczuwający strach przed śmiercią, którzy wbrew sobie zostali rzuceni na pole bitwy. Największą sympatię zdobył u mnie dowódca brygady szturmowej SS – pułkownik Stürmer. To człowiek odpowiedzialny i opanowany, wypełniający sumiennie powierzone mu rozkazy, chociaż w głębi serca wrażliwy i pragnący pokoju.

Akcja wciąga już od pierwszych stron, jest żywa i nie nudzimy się ani przez chwilę. Najeżony niebezpieczeństwami szlak, świst pocisków przecinających powietrze, desperackie próby ocalenia życia i zachowania honoru sprawiają, że nie sposób jest się oderwać od lektury. Plastyczne i pobudzające wyobraźnię opisy są krótkie, acz treściwe. Czytelnik nie musi zmagać się z masą piętrzących się epitetów i określeń, by z tego chaosu wyodrębnić całościowy obraz, co w dużej mierze zachęca do czytania. Sceny przepełnione brutalnością, goryczą i smutkiem ukazują okropieństwo i bezsens wojny, a także bezsilność biorących w niej udział prostych ludzi.

Krwawa góra to nie powieść służąca tylko i wyłącznie rozrywce. Sytuacje tu przedstawione i przemyślenia bohaterów skłaniają do głębszych refleksji nad zagadnieniami takimi jak sens wojny, czy egzystencji człowieka. Po lekturze warto jest poszukać odpowiedzi na pytania, czy nawet najbardziej niedorzeczny rozkaz dowódcy jest wart życia tylu istnień? Czy wojna, która zwykłych ludzi zamienia w bezduszne bestie jest jedynym sposobem na rozwiązanie sporów? I w końcu: czy człowiek jest w stanie wygrać z przerażającymi siłami natury?

W Krwawej górze rzeczywistość upiększona jest fikcją literacką, więc osoby, które pragną suchych faktów może spotkać rozczarowanie. Natomiast Czytelnicy, którym słowa misje specjalne SS kojarzą się wyłącznie z nudną teorią, będą mile zaskoczeni. Miłośnicy wartkiej akcji, pełnej nieoczekiwanych zwrotów z pewnością polubią twórczość Leo Kesslera.  Ja jestem nią oczarowana i na pewno sięgnę po więcej; zwłaszcza, że jedyną wadą, której się tu dopatrzyłam jest mała objętość książki. Tak więc, gorąco polecam jej lekturę, bo naprawdę warto.

***
Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi Sztukater i wydawnictwu Erica